W całym kraju od godzin nocnych trwa poważna awaria systemu obsługi zgłoszeń alarmowego numeru 999. Dyspozytorzy przekazują dramatyczne informacje – zgłoszenia mogą czekać w kolejce ponad 13 minut, mapy lokalizacji karetek nie działają, a kontakt z zespołami odbywa się tylko telefonicznie.
Awaria systemu od godzin nocnych
System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM) uległ poważnej awarii w nocy z 26 na 27 sierpnia. Problemy dotyczą przekazywania zleceń wyjazdów zespołom ratownictwa medycznego – obecnie nie da się tego zrobić za pomocą systemów informatycznych.
Czytaj także: Siatkarki ŁKS-u szykują się do sezonu! I mogą liczyć na kibiców [FILM]
Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych potwierdził awarię. Czas oczekiwania na obsługę zgłoszenia może ulec znacznemu wydłużeniu, a niektóre połączenia z numeru alarmowego 112 nie udaje się przekazać do Dyspozytorni Medycznej.
Dramatyczne relacje dyspozytorów
Facebook profil „Ratownictwo Medyczne będzie rozmowa proszę czekać” przekazuje dramatyczne informacje od dyspozytorów. Połączenie z zatrzymaniem krążenia oczekiwało w próżni na odebranie ponad 13 minut – dyspozytornia medyczna nie mogła go odebrać i nie widziała go w systemie.
Czytaj także: Społecznicy chcą odwołania Komendanta Straży Miejskiej. Chodzi o zdjęcie dziecka…
W przypadku wypadku drogowego z dwiema osobami w stanie krytycznym wszystkie służby oprócz pogotowia były w trakcie realizacji. Operator numeru alarmowego 112 wysłał formatkę, ale dyspozytorzy medyczni numeru 999 jej nie widzieli i nie mogli utworzyć karty zlecenia wyjazdu.
Nie działają mapy lokalizacji karetek
Dodatkowym problemem jest brak map lokalizacyjnych – dyspozytorzy nie widzą, gdzie dokładnie znajdują się zespoły karetek. Karetki nie wyświetlają się na mapach, wszystko jest offline. Ratownicy medyczni muszą działać analogowo, zgłoszenia są przekazywane ręcznie.
Czytaj także: Ktoś obrzucił samochód księdza szynką. „Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać”
Dyspozytorzy Medyczni dzwonią do zespołów ratownictwa medycznego na numery służbowe zamiast radiostacji. Dokładają wszelkich starań, aby otrzymane zgłoszenia o wysokim priorytecie zostały niezwłocznie przekazane najbliższym zespołom.
Urząd wojewódzki uspokaja
Łódzki Urząd Wojewódzki w oficjalnym komunikacie podaje, że przewidywany czas usunięcia awarii to półtorej godziny. Numery alarmowe 112 i 999 działają normalnie, mogą jednak wystąpić nieznaczne opóźnienia w czasie dysponowania zespołów ratownictwa medycznego.
Czytaj także: Wstydliwa wpadka Widzewa z nowym muralem! Ktoś pomylił sezony
To nie pierwsza taka awaria
W lipcu 2024 roku podobna awaria dotknęła Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach. Około 20 proc. systemu przechodziło dodatkowe procedury sprawdzania, a dzwoniący na numery 112 i 999 byli łączeni z CPR-ami z województw sąsiadujących ze śląskim.