Zabójstwo w łódzkim hostelu. 70-latka oskarżona o uduszenie klientki

FK
FK

Prokuratura Okręgowa w Łodzi skierowała akt oskarżenia przeciwko 70-letniej pracownicy hostelu. Kobieta odpowie za zabójstwo starszej klientki obiektu.

Wnuczka zaniepokoiła się milczeniem babci

Sprawa wyszła na jaw 23 marca ubiegłego roku. Wnuczka 73-latki nie mogła się z nią skontaktować i zwróciła się o pomoc do właścicielki hostelu. Ta wysłała do pokoju pracownicę sprzątającą. Kobieta zgłosiła, że znalazła ciało pensjonariuszki.

Monitoring obalił zeznania podejrzanej

Oskarżona od razu zapewniała policjantów, że hostel nie posiada kamer. To okazało się kłamstwem. Funkcjonariusze znaleźli monitoring skierowany wprost na drzwi pokoju ofiary.

Nagrania ujawniły szokujące szczegóły. Pracownica przez kilka dni wielokrotnie wchodziła do pokoju 73-latki. Czasami tylko przykładała ucho do drzwi i nasłuchiwała. Kamery zarejestrowały też, jak wnosi do środka szklanki z nieznaną zawartością.

Wchodziła do pokoju, gdy ofiara już nie żyła

Najważniejszy dowód dotyczy dnia odkrycia zwłok. Monitoring pokazał, że 70-latka dwukrotnie była w pokoju ofiary przed godziną 14:00. Lekarze ustalili, że kobieta nie żyła już od dwóch dni. Dopiero potem pracownica „odkryła” ciało i zaalarmowała służby.

Sekcja zwłok wykazała, że 73-latka zmarła w wyniku uduszenia. Sprawca użył ręki lub innej części ciała do uciśnięcia szyi.

Nie przyznaje się do winy

Policja zatrzymała 70-latkę 28 marca. Kobieta usłyszała zarzut zabójstwa i trafiła do aresztu. Nie przyznała się do stawianych jej zarzutów.

Śledczy sprawdzali, czy ofiara została otruta. Przebadali jedzenie i napoje z pokoju. Nie znaleźli w nich trucizny.

Oskarżonej grozi dożywotnie więzienie. Sprawa trafi teraz do sądu.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *