Nowy Rok zaczął się makabrycznie jednej z łódzkich rodzin. 52-letni mężczyzna zaatakował nożem swojego ojca, zadając mu śmiertelny cios w klatkę piersiową.
Dramat rozegrał się 1 stycznia. Śledczy nie ujawniają szczegółów konfliktu, który doprowadził do tragedii. Wiadomo tylko, że syn ugodził ojca ostrym narzędziem. Mężczyzna zmarł na miejscu.
Po ataku sprawca sam sięgnął po telefon i wezwał służby ratunkowe. Funkcjonariusze zastali na miejscu ciało ofiary oraz nóż, którym zadano śmiertelny cios.
Podejrzany przyznał się do zbrodni
Podczas przesłuchania 52-latek nie zaprzeczał swojemu udziałowi w śmierci ojca. Powiedział śledczym, że działał z pobudek osobistych. Nie wyjaśnił jednak, co konkretnie pchnęło go do tak drastycznego kroku.
Prokuratura Okręgowa w Łodzi poinformowała, że mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. Za ten czyn grozi mu dożywotnie więzienie. Śledczy złożyli już do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Paweł Jasiak, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej, potwierdził, że postępowanie jest w toku. Funkcjonariusze zabezpieczyli wszystkie dowody, w tym narzędzie zbrodni.
